Mysza mysza mysza.
Po długim czasie męczenia się z kulkową “tymczasową” myszą, wreszcie mam myszkę swoich marzeń.

Co w niej takiego cudownego?
A nic właśnie. I o to mi chodziło.
Weszliśmy do sklepu w dobrej woli.
- Poproszę myszkę laserową…
- …Optyczną!
- …w której jest tylko rolka i dwa przyciski. Żadnych bajerów, żadnych dodatkowych przycisków, nic.
Sprzedawca wyciąga mi jakieś myszy z różnymi guziczkami, pykadełkami i innymi cudakami.
- Nie, dziękuję. Ja poproszę najprostszą myszkę z dwoma przyciskami i rolką. Taką pod wejście PS2.
- Ale ta ma dwa przyciski i rolkę.
- …i dużo innych… Ja poproszę taką zwykłą… czarną.
